Orzeźwienie na wiele sposobów

Kiedy z nieba leje się żar, a my nie mamy zamiaru prowadzić samochodu oraz- co wydaje się być kluczowe- jesteśmy pełnoletni, warto skusić się na dobrego drinka. Pyszne napoje na bazie najróżniejszych alkoholi są podawane w coraz większej ilości lokali gastronomicznych (miejsca, gdzie dostępne są tylko piwo i wódka nie są już „na czasie”). Stanowią one poniekąd alternatywę do wyjścia na lody dla dorosłych. Warto wiedzieć, jakie składniki zawierają poszczególne napoje a także, przy jakich okazjach wypada po nie sięgnąć.
Jednym z najpopularniejszych drinków stało się ostatnimi czasy pochodzące z Kuby mojito. Jest to dość prosty w przygotowaniu napój o dość łagodnym, lecz orzeźwiającym smaku. Mojito powstaje na bazie białego rumu. Bardzo istotną funkcję spełnia również limonka, która odpowiada za świeży, rześki smak oraz „łagodzący” nadmiar kwasowości cukier trzcinowy. Jest to drink tzw. uniwersalny- jest odpowiedni na każdą okazję. Należy jednak pamiętać, by nie przesadzić z ilością wypijanych koktajli- wszak rum jest alkoholem dość mocnym!
 
Kolejnym koktajlem, który robi furorę w polskich barach, jest margharita. Mówi się, że jest to drink raczej „kobiecy”, ze względu na zawartość tequili oraz likieru. Całości dopełnia sok z limonki (czasami, zwłaszcza w lokalach „drugiej kategorii”, jest to sok z cytryny). Margharitę podaje się zwykle w kieliszkach w kształcie kapelusza (koniecznie schłodzonych), ozdobionych crustą z soli- w ten sposób podkreśla się charakterystyczny smak tequili.
 
Screaming orgasm jest napojem, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom słodszych alkoholi. Jest to drink na swój sposób szczególny- w „mowie drinków” (odpowiednik mowy kwiatów) propozycja zamówienia go dla towarzysza bądź towarzyszki może być odebrana jako zaproszenie do czegoś więcej... Jest to zapewne związane z obecną w jego składzie kahluą, której przypisuje się właściwości afrodyzjakalne. W koktajlu screaming orgasm znajduje się również wódka, spora ilość amaretto oraz mleko i śmietana. Napój podaje się przeważnie w wysokich kieliszkach udekorowanych czekoladą.
 
 
Kolejnym zasługującym na uwagę napojem jest dość popularny ostatnio kamikaze. Drink ten nazywany jest tak z uwagi na jego moc, a także dość charakterystyczny smak, który raczej nie będzie odpowiadał każdemu. Ciekawe jest jednak to, że ten koktajl jest uważany raczej za „męski”- choć w naszym społeczeństwie wciąż pokutuje stereotyp, że drinki to „kobieca rzecz”, to jednak mężczyzna pijący kamikaze „ryzykuje” zdecydowanie mniej. Przepis na ten napój jest bardzo prosty- kamikaze to nic innego, jak wódka zmieszana w blue curacao i sokiem z cytryny. Uwaga- kamikaze pijemy tylko wieczorem!
 
 
Miłośnikom słodyczy „z pazurem” polecam napój pijany kaktus. Jest on bardzo popularny w Hiszpanii i Portugalii. Coraz częściej gości także w menu polskich restauracji. Składa się on z wódki, soku z kaktusa oraz cytryny. W tańszych lokalach często używa się po prostu napojów, które zawierają jakiś procent soku kaktusowego; niestety wówczas napój nie posiada tych samych walorów smakowych, co przyrządzony ze stuprocentowego soku. Pijany kaktus często podawany jest z parasolką.
Delektowanie się drinkami jest w pewnością bardziej eleganckie niż picie np. piwa. Pozwala odkrywać nowe regiony bez odbywania dalekich podróży, a także własne preferencje smakowe. Drinkując, pamiętajmy o tym, by wybierać dobre lokale, gdzie składniki są świeże, a także- właściwie przede wszystkim- o umiarze.
Angelika Szelągowska
 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.