Pić czy nie pić? –oto jest pytanie o … kawę

Voltaire – znany pisarz i filozof, wypijający średnio 50 filiżanek kawy dziennie twierdził, że „z  pewnością jest to trucizna, ale wolno działająca, skoro piję ją już od 84 lat”.  Wielu z nas nie wyobraża sobie jak można nie zacząć dnia od filiżanki tego aromatycznego napoju. Jeszcze do niedawna naukowcy straszyli nas, że Kawa  wypita wieczorem utrudnia zasypianie, wypłukuje wapń z organizmu, powoduje zaburzenia serca, odwadnia  czy też uzależnia. Tymczasem najnowsze wyniki badań naukowych wykazują, że picie kawy sprzyja naszemu zdrowiu!  

 W filiżance kawy  znajduje się wiele substancji chemicznych, jednak podstawowe oddziaływanie na organizm człowieka przypisuje się kofeinie. Jest to bowiem najczęściej spożywana na świecie, naturalna substancja stymulująca, której budowa chemiczna podobna jest do morfiny, nikotyny, chininy  czy też strychniny. Zawartość kofeiny w kawie zależy od jej gatunku i sposobu parzenia - robusta zawiera dwa razy więcej kofeiny niż arabica, a zalewana wrzątkiem pod tym względem wygrywa z espresso.                                                                                                   

Choć różne badania prowadzą do odmiennych  wniosków, to jednak większość eksperymentów dowodzi, że kawa mimo wszystko wypłukuje wapń z organizmu, a tym samym prowadzi do osłabienia kości. Jest to szczególnie groźne w przypadku osób starszych. Co prawda ta negatywna właściwość kawy, ujawnia się tylko u osób z pewną mutacją w genie, ale nikt nie wie czy jest jej nosicielem czy też nie. Jak temu zaradzić? Pić kawę z mlekiem, które wyrównuje ilość wapnia w naszym organizmie po spożyciu filiżanki kawy.    
 Przez wiele lat uważano, że kawa podnosi ciśnienie krwi. Jednak izraelscy naukowcy z Centrum Medycznego Szeba, nie zgadzają się z tą teorią. Wyniki przeprowadzonych przez nich badań, opublikowane w „American Journal of Cardiology”  pokazują, że małe dawki kawy nie tylko nie szkodzą sercu, ale nawet poprawiają jego kondycję. Owszem kofeina uwalnia hormony - kortyzol i adrenalinę, które nieznacznie podnoszą ciśnienie krwi i przyspieszają akcję serca, jednakże jest to efekt bardzo krótkotrwały,  a wzrost ciśnienia skurczowego jest nieznaczny i wynosi 4-5 mm Hg. Jak dowodzą badania przeprowadzone w Skandynawii, regularne picie kawy może przyczynić się do podniesienia stężenia całkowitego cholesterolu oraz cholesterolu LDL, a także zmniejszyć poziom cholesterolu HDL, co zapobiega chorobie niedokrwiennej serca.                                                                      
Wiele osób sugerowało, że kawa przyczynia się do powstawania nowotworów. Badania pokazały jednak, że jest inaczej. To właśnie zawarta w kawie kofeina chroni nasz organizm przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych,  takich jak rak jelita grubego i wątroby czy  rak macicy. Poza tym napój ten  zawiera wiele substancji przeciwzapalnych i przeciwutleniających, które działają antynowotworowo, chroniąc tętnice przed powstaniem miażdżycy, a cały organizm przed procesami starzenia się. Kawa to nie tylko kofeina, jak powszechnie się uważa. Ów napój zawiera także  kwasy chlorogenowe, mające działanie prozdrowotne. Likwidują  bowiem szkodliwe działanie wolnych rodników w organizmie, co zapobiega rozwojowi chorób cywilizacyjnych, takich jak  miażdżyca, cukrzyca, nadciśnienie czy  udar mózgu.           
Dr Joanna Celińska z warszawskiej Akademii Medycznej obala mit, według którego kawa jest bardzo kaloryczna i nie powinny jej pić osoby chcące schudnąć. Nic bardziej mylnego! W 100 ml  małej czarnej  są tylko dwie kalorie. Owszem wypita z tłustym mlekiem albo śmietanką i cukrem znacznie zwiększa swoją kaloryczność. Jeśli dodamy do niej jeszcze lody, bitą śmietanę i słodki syrop, to ów napój przestanie być kawą, a zmieni się w słodki deser, mający więcej kalorii niż hamburger!         
Za spożywaniem kawy na diecie, poza jej niską kalorycznością, przemawia również to, że stymuluje perystaltykę jelita grubego, co zapobiega zaparciom. Ponadto zwiększa wydzielanie kwasu żołądkowego oraz przyspiesza metabolizm – wylicza dr Celińska.                                                  
Zaś Instytut Żywności i Żywienia  nie zgadza się ze stwierdzeniem,  jakoby  picie napojów zawierających kofeinę prowadziło do uzależnienia. Podkreśla, że kofeina podwyższa możliwości skupienia uwagi i wydłuża czas koncentracji. Kofeina w połączeniu z purynami poprawia wydolność seksualną organizmu, zwiększając tym samym  wrażliwość narządów płciowych na bodźce.                                                                      
Coraz więcej badań  wskazuje na to, że regularne picie niewielkich ilości kawy może uchronić panie przed wystąpieniem depresji. Przez 10 lat naukowcy z Harvard University obserwowali ponad 50 tys. uczestników eksperymentu. Okazało się, że wypicie  dwóch do trzech filiżanek dziennie  zmniejszało o 15%  ryzyko wystąpienia choroby, a cztery i więcej  kaw  - już nawet o 20 %.   
Utarło się przekonanie, że kawa szkodzi zębom, a dentyści podkreślają, że właśnie ta używka tworzy na nich nieestetyczny żółty nalot. Jednak zawarta w kawie trygonelina zmniejsza ryzyko wystąpienia próchnicy. Właśnie ten  napój działa antybakteryjnie na niektóre mikroorganizmy, mi.in. bakterie Streptococcus mutans, najczęściej wywołujące próchnicę. Zawarte w kawie substancje utrudniają osiadanie bakterii na powierzchni szkliwa i tym samym chronią zęby.         
Jednak kobiety planujące powiększenie rodziny powinny ograniczyć picie kawy. Na przestrzeni ostatnich 25 lat wielu naukowców sprawdzało, w jaki sposób kawa wpływa na możliwość zajścia w ciążę przez kobiety. Badania przeprowadzone przez amerykańskich badaczy dowiodły, że przyjmowanie powyżej 300 mg kofeiny dziennie obniża szansę na zajście w ciążę o 27 %. Z kolei europejscy  naukowcy  wskazali, że panie, które spożywały 500 mg kofeiny lub więcej, dłużej czekały na pierwsze dziecko od tych, które przyjmowały jej mniej.                                                 
Pić czy nie pić? – wielu z nas zadaje sobie takie pytanie każdego poranka. Otóż, jak we wszystkim wskazany jest umiar i znalezienie przysłowiowego złotego środka. Pijąc trzy filiżanki kawy dziennie, bądź jedną, dwie w przypadku kobiet w ciąży i matek karmiących  nie wyrządzimy żadnej szkody naszemu organizmowi, wręcz przeciwnie będziemy mogli wykorzystać wszystkie zalety tego napoju!
 
 Katarzyna Mackiewicz
 

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.