JAKI PIĘKNY FAŁSZ

Na ile pytania o prawdę i fałsz są dzisiaj zasadne? Jakie kompetencje pozwalają nam na rozpoznawanie zafałszowanych komunikatów? Na te i inne pytania odpowiedzą uczestnicy Ogólnopolskiej konferencji w Warszawie.
Odbędzie się ona w dniach 11-12 marca 2013 w Warszawie na Uniwersytecie Warszawskim i w Instytucie Sztuki PAN. Konferencja będzie miała miejsce w obu zaangażowanych w jej organizację instytucjach. Pierwszego dnia na Uniwersytecie Warszawskim (Pałac Kazimierzowski), drugiego dnia - w Polskiej Akademii Nauk (Instytut Sztuki).  Uczestnictwo jest bezpłatne.
W Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku trwają dwie uzupełniające się wystawy: Faking It: Manipulated Photography Before Photoshop oraz After Photoshop: Manipulated Photography in the Digital Age. Przedstawiają one sposoby fałszowania obrazu fotograficznego i manipulowania nim w dobie cyfrowej – której symboliczny początek wyznacza stworzenie programu Photoshop – i przed jej nastaniem. Zarysowana przez twórców ekspozycji cezura prowokuje do postawienia pytania o sposoby fałszowania innych obszarów kultury. Jakie analogiczne do powstania Photoshopa momenty przełomowe można dla nich wyznaczyć?
W jaki sposób i na jakich płaszczyznach fałszowano w przeszłości, a w jaki – fałszuje się obecnie? Jakich używano i używa się do tego narzędzi? Jak fałsz był maskowany i racjonalizowany, a w jakich okolicznościach załamywały się usprawiedliwiające go narracje.

Emblematem konferencji jest rogata sarna, bo jak powiedział Arystoteles, mniejszy to przecież błąd, jeśli artysta nie wie, że sarna nie ma rogów, niż jeśli ją przedstawi w sposób nienaśladowczy, fundując tym samym wyłom w postrzeganiu celu sztuki jako po prostu kopiowania rzeczywistości. Czy rogata sarna, być może pierwsza antagonistka sztuki-małpy natury (ars simia naturae), a jednocześnie figura arystotelesowskiej mimesis, może być zarazem patronką artystycznego fałszu? Czy dziś, gdy sztuka wyzwoliła się ze zobowiązań mimetyczności, udaje jej się na dobre z fałszem zerwać? A może wciąż jest, jak chciał Adorno, zaledwie pozorem tego, czego śmierć nie może dosięgnąć? Można też, idąc dalej, zapytać, czy fałszem nie są podszyte całe dyscypliny akademickie, takie jak historia sztuki, która, co zauważył Georges Didi-Huberman, pisała swą własną historię, wypierając poza pole swoich zainteresowań całe zastępy obiektów, kłócących się z jej mitem założycielskim.
Jean-Paul Sartre powiedział, że gdy człowiek jest fałszywy, wszystko wokół niego staje się fałszywe. Czy w związku z tym, biorąc pod uwagę wszechobecność rozmaitych korekcji (obrazu, dźwięku etc.) i mistyfikacji na wielu poziomach, można dowieść, że człowiek ze swej natury jest nieuleczalnym falsyfikatorem?

 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.