„Jak pogodzić nauczanie domowe z dobrą socjalizacją?”

Za kilka dni rozpocznie się nowy rok szkolny, w związku z czym dzieci i młodzież zaczną wracać do szkół. Nie jest to optymistyczna wiadomość, że czekają ich kolejne miesiące nauki, wkuwania, stresujących egzaminów i zadań domowych. Szczególnie, gdy niektórzy rodzice wymagają od swoich pociech, aby miały jak najlepsze wyniki. Mimo ogromnych wad polskiego szkolnictwa, które coraz więcej rodziców zauważa, jest jedna zaleta, która wydaje się być wystarczająca aby obronić tezę o słuszności uczęszczania do szkoły. Kontakt z rówieśnikami jest na tyle przekonującym argumentem, że natychmiast zapominamy o rzeczach niekorzystnych z przebywania w szkole.

 

Nabywanie wzorców i wartości jest niezbędne do zachowania spójności społecznej. Człowiek potrzebuje interakcji z otoczeniem aby wyuczyć się norm kulturowych, niezbędnych w utrzymywaniu relacji międzyludzkiej. Ten proces przebiega kilkufazowo, gdyż nabycie całości kompetencji społecznych jest niemożliwe do ogarnięcia w krótkim czasie. W związku z tym, człowiek potrzebuje od urodzenia styczności z otaczającą go rzeczywistością, aby pielęgnować umiejętności komunikacyjne. I tutaj nasuwa się wątpliwość odnośnie nauczania domowego: Mimo tego, że edukacja domowa ma wiele zalet, ale co z socjalizacją ? Dziecko musi mieć kontakt z rówieśnikami. Gdzie pozna kolegów ? Takie dziecko może stać się aspołeczne ?

 

Złe przeczucia nietrudno uzasadnić. Każdy dobry rodzic chce, aby jego dziecko się odpowiednio rozwijało i miało dobry start w przyszłości. Jednakże, należałoby zadać sobie pytanie: Czy szkoła jest niezbędna aby poznawać ludzi ? Jeśli rzeczywiście każdemu zależy na poszerzaniu znajomości i pogłębianiu integracji to przestańmy się oszukiwać. Szkoła nie jest jedynym miejscem, w którym zawieramy przyjaźnie, dyskutujemy na różne tematy bądź uczymy się współpracy. Co więcej, nie gwarantuje trwałości relacji. Bowiem spotykamy się w klasie, gdzie możemy głęboko cenić osoby, które spokojnie da się policzyć na palcach jednej ręki. Reszta osób może być nam neutralna albo wroga. Chyba każdy uczeń spotkał się z rówieśnikami, którzy przez kilka lat mu dokuczali czy traktowali w sposób nieodpowiedni. Wracając do najlepszych szkolnych znajomości, nawet one po pewnym czasie się rozpadają. Podczas stopniowego wchodzenia nastolatków w okres dorosłości, każdy jest skazany na wiele ważnych spraw, które mogą się przyczynić do rozpadu znajomości.

 

Tylko co w zamian ? Jeśli nie szkoła to co ? Nie należy pokładać nadziei w szkole, jakoby miała monopol na oferowanie znajomości. Nie zmienia to jednak faktu, że prawnym opiekunom dzieci należy przedstawić alternatywne opcje. Można je podzielić na pięć kategorii

 

1. Najbliższe otoczenie – ulice, podwórka, osiedla, place zabaw, czyli miejsca najbliższe naszemu domowi, wśród których gromadzą się inne dzieci. Gdy małe dzieci chcą się pohuśtać, pozjeżdżać na zjeżdżalni czy pojeździć rowerem lub hulajnogą, łatwo mogą spotkać innych małych sąsiadów. Tak w większości przypadków kształtują się pierwsze znajomości, w dużej mierze przyjaźnie.

2. Koła zainteresowań – wszelkiego rodzaju kluby, fundacje, organizacje bądź stowarzyszenia osób o tych samych zainteresowaniach/poglądach/dążeniach, w których jednostka może bez większego problemu się realizować i głosić własny światopogląd. Prawdopodobieństwo, że zostanie narażona na zmieszanie z błotem bądź ośmieszenie jest mniejsze, niż w szkole.

3. Wydarzenia integracyjne – kolonie, obozy, zloty fanów i sympatyków jakiejś kulturowej dziedziny. Wiele rodziców posyła swoje dzieci na jakieś wyjazdy, w których oferuje się różne atrakcje, mające walor rozrywkowy i edukacyjny. Młodzież starsza o kilka lat, zwykle wybiera się sama na meetingi, ściśle związane z ich zainteresowaniami. W związku z czym, młodzi ludzie z podobnym podejściem na świat szybko się integrują podczas wymiany opinii.

4. Miejsca spotkań – tu przykładów jest od groma. Można tu wyróżnić zarówno obiekty imprezowe – puby, bary, kluby, do których uczęszczamy chcąc się wyluzować lub odpocząć, a także obiekty kulturowe – kina, teatry, muzea, w których można spotkać miłośników danej sztuki kulturowej. Tego typu miejsca są zazwyczaj bardzo preferowane przez ludzi, którzy szukają bratniej duszy do dyskusji lub chcą poznawać ciekawe osoby.

5. Internet – na pierwszy rzut oka wyda się to szokujące, gdyż w Internecie krąży dosłownie wszystko. Możemy się w nim natknąć na rzeczy dobre jak i te złe. Jednak to narzędzie na skale globalną zrewolucjonizowało nasze społeczne normy i obyczaje. Technologia, która na dzień dzisiejszy znana jest niemal każdemu, ułatwia nam w znaczny sposób pozyskiwanie nowych znajomości. Fora dyskusyjne, portale społecznościowe – tego bardzo dużo powstało wraz z rozwojem marki o globalnym zasięgu. Możemy do woli korzystać, wymieniać się informacjami i prowadzić interakcje.

 

Podane sposoby na poznawanie nowych znajomości nie powinny budzić wątpliwości. Kiedy człowiek wchodzi w interakcje z osobami o podobnych zainteresowaniach, tak samo jak w szkole uczy się współpracy i może mieć styczność z krytycznymi opiniami odnośnie własnych propozycji. Musi wyrobić sobie odporność na negatywne emocje i wytrwałość. Jednakże to, co oferują powyższe propozycje, a nie oferuje szkoła to dobrowolność. To znaczy, całkowita swoboda podejmowania decyzji o utrzymaniu bądź zakończeniu danych znajomości. Jeżeli kontakt z daną osobą nam mocno nie odpowiada, ma na nas niekorzystny wpływ, możemy ją zakończyć poprzez zerwanie kontaktu lub wypisanie się z danej grupy. W szkole też wydaje się to proste, niestety w niej mimo wszystko i tak jesteśmy skazani na przebywanie z nieprzyjacielem 10 miesięcy w roku, po 5 dni w tygodniu, po 6-8 godzin. Nawet jeśli zerwiemy z nim znajomość, nadal będzie on przebywał w tym samym budynku, na tym samym szkolnym terenie, ze względu na to, że również uczy się w szkole. Szkoła nie gwarantuje całkowitego zakończenia znajomości z największymi łobuzami czy chuliganami, którzy w każdym przypadku mogą dokuczać, znęcać się czy obrażać nasze uczucia. O wiele łatwiej nie mieć fizycznej styczności z wrogiem w wymienionych pięciu przypadkach, niż uczęszczając na zajęcia do szkoły.

 

Nie można ignorować wyjątkowych przypadków, takich jak dziecko, które mieszka z rodzicami daleko od miasta na farmie bądź w środku lasu. Wybierając się na przejażdżkę rowerową w pogodny dzień, można natknąć się na domy, postawione wokół makabrycznej ilości drzew, daleko od skupiska budowli, w których zamieszkują rodziny. Co z dziećmi które w związku z tymi okolicznościami mają utrudniony kontakt ze światem ? Aby sprostać temu problemowi, rodzice powinni jeszcze mocniej skupić się na potrzebach i rozwoju dziecka, niż gdyby mieszkali wokół sklepów i budynków. Oczywiście dbałość o dobrą socjalizację dziecka jest obowiązkiem każdego prawnego opiekuna. Jednakże dziecko przebywające większość czasu na odludziu ma większe braki w umiejętnościach komunikacyjnych. Dziecko, które przebywa na wsi, małym mieście bądź metropolii, ma większe doświadczenie w nawiązywaniu kontaktów oraz sposobów dotarcia do danych miejsc, m. in. lepiej potrafi odczytać rozkłady jazdy.

 

Jednak nie ulega wątpliwości, że niezależnie od sytuacji, każdy rodzic decydujący się na edukację domową, musi poświęcać dziecku odpowiedni czas na pomoc w rozwijaniu się i dorastaniu. Aby pomóc młodym osobom odnaleźć swoją drogę w dorosłym życiu, prawni opiekunowie powinni się nimi interesować. Powinni dostrzegać zarówno zalety oraz wady oraz pielęgnować pierwsze czynniki, a drugie naprawiać bądź zwalczać. Każdy człowiek rodzi się inny i przejście na tryb edukacji domowej jest dobrym wyborem jeśli chcemy aby dziecko rozwijało się w odpowiednim tempie. W szkole jesteśmy skazani na dostosowywanie się do myślenia i działania szablonowego, które zabija kreatywność. Lecz jeśli zależy nam na dobrej socjalizacji naszych pociech, poświęcajmy im odpowiednią ilość czasu, przekazując normy kulturowe w postaci wychowywania do życia w społeczeństwie. Wtedy edukacja domowa nie będzie postrzegana stereotypowo jakoby miała kształtować samych odludków i osoby aspołeczne. Jeśli nie zostanie im przekazana wiedza odnośnie reguł panujących w społeczeństwie, może się to skończyć dla nich źle.

 

Autor: 
Eryk Hałas

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.