Dlaczego warto uczyć się nowych języków obcych w wieku dorosłym?

Wkrótce skończę 30 lat i postanowiłem samodzielnie nauczyć się języka hiszpańskiego. Wcześniej mówiłem mniej lub bardziej poprawnie po angielsku, przede wszystkim dlatego, że często komunikowałem się z obcokrajowcami w pracy. Ale ostatnio zainteresowała mnie nauka innych języków. Miałem kiedyś znajomą, która naprawdę chciała mieszkać w Meksyku i przekazywała mi różne informacje o tym kraju. Oczywiście, jako dziecko oglądałem bajki o Pepito Chicito, nadal uwielbiam „Pułapkę na koty”, gdzie meksykańskimi wampirami były urocze nietoperze. Kiedy dorastałem, trudno było nie podziwiać Penelope Cruz ani nie naśladować Antonio Banderasa. Język hiszpański jest bardzo melodyjny i mówi nim wiele osób na całym świecie - prawie co dziesiąta osoba. Więc jakoś sam wybrałem ten język.

Dopiero zaczynam się uczyć, ale już obserwuję kilka, moim zdaniem, ciekawych rzeczy, które mogą zainspirować was do pracy.

  1. Nauka języka innego niż angielski jest bardzo ekscytująca. Z jednej strony hiszpański ma wiele schematów i zasad zbliżonych do angielskiego, co pozwala nie tylko szybciej nauczyć się hiszpańskiego, ale także lepiej rozumieć angielski, a nawet ukraiński i rosyjski. Z drugiej strony słownictwo hiszpańskie bardzo różni się od angielskiego, jest to zupełnie inna grupa językowa i za każdym razem, gdy chcę się nauczyć nowego słowa: brzmi ono jakoś dziwnie czarująco. Ćwiczę codziennie około pół godziny, ale cały czas mimowolnie próbuję coś powiedzieć po hiszpańsku, więc ciągle zaglądam do słownika. Słownictwo rośnie samoistnie, swobodnie i bez wysiłku, jak w grze.
  2. Większość podręczników i kursów, które można pobrać z Internetu to wersje angielsko-hiszpańskie, co jednocześnie pogłębia znajomość obu języków: zapamiętujecie, jak coś zapisujemy po angielsku i od razu znamy też wersję hiszpańską.
  3. Martwiłem się, ponieważ nie znałem doskonale języka obcego (i ojczystego). Ale teraz rozumiem, że nauka języka to proces trwający całe życie i przez to jestem spokojniejszy. Na przykład spodziewam się, że będę żyć 100 lat, ale dziś mogę umrzeć. Oznacza to, że musimy się spieszyć, robić wszystko nie byle jak, ale poprawnie. Wierzcie lub nie, ale kiedy zacząłem uczyć się hiszpańskiego, moje podejście do życia zmieniło się na bardziej świadome i łatwiej mi jest skupić się szybko na jednej sprawie i zaraz na kolejnej. 
  4. W rzeczywistości ludzie mówią bardzo prymitywnie i nie zauważają drobnych błędów w wymowie lub składni. Nie można się martwić tym, że wasza wymowa nie jest idealna, że mylicie was i were lub fui i fue. Większość po prostu się tym nie przejmuje: native speaker może w ogóle być osobą niewykształconą. Oczywiście musicie nauczyć się mówić poprawnie, ale jeśli nagle popełnicie błąd - nie jest to przerażające. Nie można się niczego nauczyć bez błędów, ponieważ uczenie się to popełnianie i poprawianie błędów. Kiedy małe dzieci uczą się mówić, popełniają wiele błędów, ale nawet na myśl im nie przychodzi smucenie się z tego powodu. Tutaj musimy naśladować dzieci.
  5. Jeśli to możliwe, lepiej opanować język na kursach językowych - nauka hiszpańskiego jest tania. W tej chwili nie mam czasu uczęszczać na kursy. Ale ponieważ pobrałem kurs C2 z Internetu, spróbuję go opanować samodzielnie, a następnie zdam egzamin. Chcę się przekonać, czy to zadziała. W przyszłości nadal chcę odwiedzać talk-cluby, ponieważ to prawie jedyna okazja do mówienia po hiszpańsku na Ukrainie.
  6. Jeśli zmienicie ustawienia języka w smartfonie na hiszpański, będziecie musieli zrozumieć, co jest tam napisane - przynajmniej po to, aby przywrócić język ojczysty. Najważniejsze, żeby nie być leniwym, ale za każdym razem zrobić mały, mikroskopijny wysiłek: po prostu zajrzeć do słownika i poszukać tłumaczenia nieznanego słowa. Wiele osób (a ja jestem jednym z nich!) odrzuca drobiazgi, które nie są warte uwagi. Kiedy uczycie się języka, ta „metoda” nie działa.
  7. Wasyl Suchomłyński opanował samodzielnie osiem języków, w tym japoński, oraz tłumaczył własne dzieła. Dlaczego tak dużo wiedział? Kiedyś nie mogłem odpowiedzieć na to pytanie. Teraz mogę zapytać: dlaczego nie? Jako dziecko mogliście łatwo wziąć książkę, na przykład o projektowaniu komputera i wszystko w niej zrozumieć - ponieważ książka została wzięta nie z potrzeb zawodowych, ale z wolności tkwiącej w dzieciństwie. Suchomliński cały czas pracował z dziećmi i rozumiał korzyści płynące z szerokiego spojrzenia dzieci na świat. Ten pogląd często jest gubiony, gdy dziecko staje się dorosłe. Dlatego jednym z pedagogicznych zadań Wasyla Oleksandrowycza było dokonanie tego, żeby ta zdolność do wszechstronnego rozwoju człowieka, nigdy nie zanikła.
  8. Tymczasem sama znajomość wielu języków pozwoliła Suchomlińskiemu wypracować tak solidny, zwięzły styl pisania: dobrze rozumiał cenę, wagę, znaczenie każdego pisanego słowa. Spójrzcie na jego prace - styl jest lekki jak puch, ale mocny jak skała. Za każdym słowem kryje się wielkie dzieło i bezgraniczna kultura ludzka. A Suchomliński nie jest nawet dziedzicznym intelektualistą z intelektualnej stolicy świata - to zwykły chłopak z małej ukraińskiej wioski, który osiągnął wiele, bo wszystkim dzielił się z innymi. Pod jego słowami zawsze kryła się poważna praca.
  9. Istnieje wiele literatury napisanej w języku hiszpańskim- to prawie pierwszy na świecie język powieściowy. Szczególnie interesujące będzie dla mnie przeczytanie Lope de Vega w oryginale- już na to czekam. Chciałbym przeczytać więcej Servantesa, ale myślę, że będzie to trudne do odczytania. Najważniejsze jest, aby przeczytać nie to, co możesz dostać, ale to, czego chcesz, a zwłaszcza to, czego naprawdę chcesz, a czego nie możesz dostać. Osobiście czytanie książek, których potrzebowałem, ale do których nie było tłumaczenia pomogło mi „podciągnąć” mój angielski W ten sposób przeczytałem Hillary Rettig „7 tajemnic płodnych” na długo przed jej opublikowaniem w języku rosyjskim. Nie trzeba dodawać, że takiej pożytecznej literatury, która z różnych powodów może pozostać niedostępna, jest bardzo dużo, a bariera językowa jest prawie najłatwiejszą barierą do pokonania. 
  10. Dobrym tego przykładem jest Carol Marks. W wieku 50 lat zaczął on uczyć się języka rosyjskiego, aby przeczytać ekonomiczne badania Mikołaja Czernyszewskiego- Marks nazwał jego dzieła genialnymi. Wstydzę się, że choć bardzo dobrze znam rosyjski (to mój drugi język ojczysty), nie czytałem tej pracy Czernyszewskiego, chociaż czytałem już inne jego dobre dzieła („Co robić” i „Estetyczne relacje sztuki z rzeczywistością”). Kiedyś przykład Marksa wydawał mi się szalony, ale teraz go rozumiem.
  11. Kolejnym krokiem mogą być próby przetłumaczenia ważnych materiałów na język ukraiński. Przetłumaczyłem już coś dla Leporta z angielskiego (tę samą Hillary Rettig). Generalnie czytam trochę po angielsku- prawdopodobnie dlatego, że musiałem to robić w szkole, a potem na studiach. Hiszpański ma tę jedną niezaprzeczalną zaletę: nikt mnie nie popycha do nauki, uczę się go dla własnej przyjemności, więc też potrafię tak po prostu tłumaczyć.
  12. Dobrze powiedziane: ile języków znasz- tyle razy jesteś człowiekiem. Uczę się nowych słów, staram się i od czasu do czasu myślę: co powiem w tym języku? I komu? Nie chcę gadać bzdur. Ze zdziwieniem zauważyłem, że mój ukraiński staje się czystszy, a ja sam wydaję się sobie mądrzejszy. Istnieje bezpośredni związek między tym, dlaczego Suchomliński stał się prawdziwym tytanem pedagogiki humanistycznej oraz faktem, że mówił wieloma językami.
Autor: 
Tłumaczenie: Milena Baran
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
10 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.